Groźny bandyta wciąż na wolności – może ukrywać się wszędzie

0
394

Policja nadal poszukuje niebezpiecznego bandyty, który w nocy z wtorku na środę w okolicach Milicza ciężko ranił policjanta. Przestępca może ukrywać się wszędzie.

Napad na stację benzynową

W nocy z wtorku na środę, około godz. 3:30 w Dobrzycy, nieopodal Pleszewa (woj. wielkopolskie) dwóch mężczyzn włamało się na stację paliw. Ukradli m.in. papierosy. W pościg za nimi ruszyła policja. Mężczyźni uciekali kilkanaście kilometrów. Pościg z Wielkopolski przeniósł się na Dolny Śląsk. Tam, w okolicach Baranowic (nieopodal Milicza) doszło do wymiany ognia. W wyniku strzelaniny ranny w szyję został jeden z policjantów. Policja natomiast postrzeliła jednego z przestępców. Pomimo natychmiastowej pomocy (zarówno ze strony policji, jak i służb ratunkowych) przestępca zmarł. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec Dolnego Śląska. Drugi ze sprawców zdołał uciec. Samochód, jakim poruszali się napastnicy był kradziony.

Rządowa wizytacja

Ranny policjant w stanie ciężkim trafił do szpitala w Rawiczu. Stamtąd mężczyznę przewieziono do szpitala w Poznaniu. Aktualnie jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wczoraj natomiast poszkodowanego funkcjonariusza odwiedzili Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak oraz Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk.

Bandyta na wolności

Co jednak najistotniejsze, drugi z przestępców wciąż pozostaje na wolności i może ukrywać się wszędzie. Przez dwa dni kilkuset policjantów (również w nieoznakowanych wozach), mnóstwo radiowozów i śmigłowiec poszukiwało bandyty (m.in. w lasach w okolicach Baranowic, Piotrkosic i Dunkowej). Ustawiono punkty kontrolne i sprawdzano każdy samochód. Teraz jednak poszukiwania wstrzymano, lecz policja wciąż prowadzi intensywne działania w tym kierunku. Według funkcjonariuszy poszukiwany bandyta jest młodym, krępym mężczyzną. Może być ubrany na czarno.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.