Ukraińcy w Polsce – uchodźcy wojenni czy migranci zarobkowi?

0
708
TutajGLOGOW.pl Głogów ul. Rudnowska remont drogi prace budowlane drogowe robotnicy

Wojna na Ukrainie i agresywna polityka Rosji wywołały u naszych wschodnich sąsiadów obawy o ich własne bezpieczeństwo. Skutek jest taki, że wielu Ukraińców zdecydowało się na przyjazd do Polski. W Polsce jest bowiem bezpiecznie. Ale czy uchodźcy z Ukrainy na pewno uciekają przed wojną? A może to raczej migranci zarobkowi?

Ukraińcy zalewają polski rynek pracy

W Polsce lawinowo rośnie liczba pracujących Ukraińców. Ich liczba w okresie od stycznia do maja 2017 r. jest wyższa o około 40 proc., aniżeli w tym samym okresie 2016 r. Liczba wydanych oświadczeń o zamiarze zatrudnienia pracownika z Ukrainy była w 2016 r. o pół miliona wyższa, niż roku 2015.

Szacuje się, że łączna liczba pracujących u nas Ukraińców to około 1,2 mln. Na Dolnym Śląsku pracuje około 35 tys Ukraińców. Powiatowy Urząd Pracy w Lubinie zarejestrował w tym roku dwukrotnie więcej obywateli Ukrainy, niż w roku poprzednim.

Aby legalnie podjąć pracę, wystarczy ważna wiza oraz zarejestrowane przez pracodawcę w urzędzie pracy oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy dla obywateli Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy. Jednak najliczniejszą grupę pracowników z zagranicy stanowią Ukraińcy. Agencje chętnie ich zatrudniają. Ci natomiast chwalą sobie pracę w naszym kraju.

Chodzi o pieniądze

Tymczasem pojawiają się głosy, że uchodźcy z Ukrainy są w istocie migrantami zarobkowymi wykorzystującymi konflikt wojenny jako pretekst do zatrudnienia na lepszych warunkach w Polsce. Mogą na to wskazywać oficjalne dane Narodowego Banku Polskiego. Do 2013 r., kiedy u naszych sąsiadów jeszcze panował spokój zaledwie 3,5 proc. wskazywało jako powód opuszczenia kraju sytuację polityczną (ale już 49,7 proc. niezadowalający poziom wynagrodzenia i 36,1 proc. brak pracy). Natomiast od roku 2014, kiedy wybuchł konflikt na Ukrainie, powody polityczne były najważniejsze dla 12,5 proc. opuszczających kraj Ukraińców (niski poziom wynagrodzenia – 59,8 proc., brak pracy – 20,1 proc.).

Agencja Otto Work Service podaje, że w 2015 r. poziom wynagrodzenia w Polsce był najważniejszy dla 39 proc. Ukraińców opuszczających swój kraj. Sytuacja polityczna tylko dla 15 proc. (wojna już wtedy trwała). Tymczasem konflikt na wschodzie wcale nie zanika, ale i tak aż dla 94 proc. Ukraińców przyjeżdżających do Polski najważniejsze są zarobki.

Ukraina a Bliski Wschód i Afryka Północna

To bardzo ciekawa kwestia zwłaszcza w kontekście dominującej narracji politycznej ze strony polskich władz i prawicowych partii politycznych w Polsce. Zgodnie z ich wizją migrujące masy ludzkie z Bliskiego Wschodu (m.in. z objętej wojną Syrii) i Afryki Północnej to tylko w niewielkiej części autentyczni uchodźcy wojenni. Wskazują oni, że przed wojną ucieka zaledwie kilka procent ludzi. Reszta to migranci zarobkowi.

Mówi się o tym, że przecież w wielu krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej nie ma wojny, a i tak większość migrantów dociera do Europy właśnie stamtąd.

Polski rząd nie chce wpuszczać migrantów z Bliskiego Wschodu (czy słusznie, czy niesłusznie – to już zupełnie inna sprawa) tłumacząc to faktem, iż są to w istocie migranci zarobkowi. Jednak nie ma już takich oporów do przyjmowania Ukraińców. Nawet kiedy oni sami twierdzą, że to pieniądze są dla nich głównym powodem opuszczenia kraju.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.