Kościelne precjoza giną z zadziwiającą dokładnością – ostatnio w Patoce

0
417

Kościelne precjoza cieszą dużą popularnością wśród złodziei. Dwa dni temu głośno się zrobiło o kradzieży w kościele św. Klemensa w Głogowie. Dzisiaj dowiedzieliśmy się o kradzieży w Patoce.

Wprawdzie kradzież w kościele św. Klemensa w Głogowie (ul. Sikorskiego 23) miała miejsce 7 kwietnia, to jednak dowiedzieliśmy się o niej kilka dni temu. Złodzieje weszli do kościoła, zaczęli bacznie się rozglądać. Szli ostrożnie, z uwagą przyglądając się otoczeniu. Co ciekawe, ich mowa ciała wskazywała na wyjątkową bogobojność. Dłonie mieli złożone i skromnie splecione na wysokości bioder, tak jakby przyszli się modlić. Ale nie przyszli. Przyszli kraść. A właściwie opróżnić kościelną skarbonkę. Według policji ich łupem mogło paść 500 zł (zdjęcia podejrzanych zamieszczamy poniżej).

Dzisiaj natomiast dowiedzieliśmy się o włamaniu do cerkwi parafialnej Kościoła Greckokatolickiego w Patoce (niecałe 30 km od Przemkowa, woj. dolnośląskie). Do włamania doszło w nocy z piątku na sobotę. Łupem złodziei padły kielichy mszalne, pateny, pozłacany krzyż, pamiątkowa tablica z brązu upamiętniająca 1000-lecie chrztu Rusi-Ukrainy, wzmacniacz oraz mikrofon. Przestępcy weszli do kościoła przez okno wyłamując zamontowaną w nim kratę. Śledztwo trwa.

Lokalni złodzieje kościelnych artefaktów zdają się działać z określoną częstotliwością. 15 marca w kaplicy Szpitala Powiatowego w Głogowie schwytano mężczyznę, który pod kurtką (również skradzioną, ale pielęgniarce) starał się wynieść złocony lichtarz, dzwonki kościelne i zdobne misy. Po trzech tygodniach, 7 kwietnia włamywacze wchodzą do kościoła św. Klemensa w Głogowie i opróżniają kościelną skarbonkę. Natomiast w nocy 29 kwietnia, czyli również po trzech tygodniach ofiarą złodziei staje się kościół w Patoce.

Za trzy tygodnie, 19 maja przypada Dzień Dobrych Uczynków. Może by tak co poniektórzy zwrócili kościołom należne im przedmioty?