Rosyjska porażka Pawła Biszczaka

0
419

Na tarczy wrócił z Rosji legnicki fighter Paweł Biszczak. Zawodnik stoczył walkę podczas gali Grand Prix Russia Open 2015 w Niżnym Nowogrodzie, gdzie przegrał na punkty Alimem Nabijewem i stracił szansę na powtórzenie wyniku, który osiągnął przed trzema laty.

Przegrana z azerskim rywalem zabrała Pawłowi Biszczakowi możliwość walki o mistrzostwo z Dmitrym Valentem. Legniczanin nie powtórzy więc wyniku osiągniętego przed trzema laty, kiedy okazał się najlepszym zawodnikiem turnieju i sięgnął po zwycięstwo. Rok temu Biszczak również pokazał się z dobrej strony i dotarł do finału Grand Prix Russia Open. W tym roku wyniku nie powtórzy.

„Walka bardziej przypominała pojedynek na zasadach muaythai niż klasycznego K-1. Obfitowała w klincz i kopnięcia kolanami, a nawet obalenia. Była bardzo nieczysta, ale sędziowie pozwalali na taki styl. Dla Pawła, który lepiej czuje się w walce typowo na zasadach K-1 nie były sprzyjające okoliczności” – mówi trener Zbigniew Prych.

Porażka z Alimem Nabijewem nie jest jednak żadnym wstydem. Fighter z Azerbejdżanu jest wschodzącą gwiazdą wschodniego rynku K-1 i jeszcze powinniśmy usłyszeć o jego sportowych osiągnięciach. Paweł Biszczak kontrakt na walkę podpisał „rzutem na taśmę”, ledwie trzy tygodnie przed pojedynkiem. Legniczanin był jednak świadomy klasy przeciwnika i od początku nastawiał się na trudną walkę.

„Na pewno to jest trudny teren. Przy wyrównanej walce może być ciężko, by sędziowie na mnie wskazali. Mój przeciwnik jest bardzo wymagający, walczący efektownie i potrafiący zaskakiwać swoich przeciwników. W dodatku jest bardzo wysoki jak na tę kategorię wagową, bo mierzy 188 cm wzrostu” – mówił przed dwoma tygodniami.

Przypuszczenia okazały się słuszne, bo Alim „Profesor” Nabijew wysoko zawiesił poprzeczkę i przysporzył nieco problemów legnickiemu zawodnikowi. Porażka z azerskim zawodnikiem sprawiła, że Paweł Biszczak może teraz skupić się na walkach na krajowym podwórku. W tym roku zawodnik ma kilka zakontraktowanych walk z federacją FEN.

Paweł Biszczak trenuje sporty walki od 10. roku życia w Legnickim Klubie Karate Kyokushin i TKKF Olimp Legnica. Jest członkiem kadry narodowej w karate oraz kickboxingu i ma za sobą wiele sukcesów krajowych i międzynarodowych. Najcenniejszymi z nich są mistrzostwa świata oraz Europy, które wywalczył w K-1. Turniej Grand Prix Russia Open zwyciężył w 2012 roku. Tym razem się nie udało, jednak jesteśmy przekonani, że legniczanin dołoży niebawem do swojego dorobku kolejne sukcesy.