Ukraiński duet znów trafia – Chrobry Głogów znów zwycięża!

0
449

Kolejny udany mecz mają za sobą piłkarze pierwszoligowego Chrobrego Głogów. W sobotni wieczór pomarańczowo-czarni poradzili sobie na własnym stadionie z Sandecją Nowy Sącz i mają obecnie osiem punktów przewagi nad strefą barażową. Podobnie jak przed tygodniem, zwycięstwo zapewniły trafienia ukraińskich pomocników.

Po ostatniej wygranej z Dolcanem Ząbki i – przede wszystkim – wydarzeniach z ostatnich dni, podopieczni Ireneusza Mamrota poprawili swoją sytuację w tabeli zaplecza ekstraklasy. Przypomnijmy, że swój zespół z pierwszoligowych rozgrywek wycofała Flota Świnoujście, co sprawiło, że pomarańczowo-czarni awansowali o jedno miejsce w ligowej klasyfikacji. Dodając do tego sobotnie zwycięstwo z Sandecją Nowy Sącz, przewaga nad piętnastym (barażowym) miejscem wynosi obecnie osiem punktów. Sytuacja wydaje się być opanowana, jednak należy zachować czujność do samego końca. Już w najbliższą środę głogowska drużyna zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Tychy, czyli zespołem, który jest na dzień dzisiejszy w barażach o utrzymanie się w pierwszej lidze.

Pierwsza połowa sobotniego meczu z Sandecją Nowy Sącz nie przyniosła zbyt wielu emocji kibicom zgromadzonym na stadionie przy ul. Wita Stwosza. Pomarańczowo-czarni w pierwszych trzech kwadransach stworzyli sobie jedną klarowną sytuację strzelecką, a nieco bliżej objęcia prowadzenia byli goście. W 25. minucie groźny strzał na bramkę Chrobrego Głogów oddał Szymon Kuźma, jednak dobrą interwencją popisał się Sławomir Janicki i do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

W drugiej połowie pomarańczowo-czarni próbowali atakować bramkę nowosądeczan, jednak przyjezdni radzili sobie z szarżami głogowskiego zespołu i skutecznie stopowali ofensywne zapędy podopiecznych Ireneusza Mamrota. Wystarczył jednak jeden moment, by obraz spotkania uległ całkowitej zmianie. W 58. minucie na strzał z dalekiej odległości zdecydował się Stepan Hirśkyj i jak się okazało – była to świetna decyzja ukraińskiego pomocnika. Chrobry Głogów prowadził 1:0 i był zdecydowanie bliższy zdobycia ważnych trzech punktów. Chwilę później arbiter spotkania wyrzucił z boiska jednego z zawodników gości, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację małopolskiego zespołu.

Od tego momentu to głogowski zespół przejął kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami i stwarzał sobie kolejne sytuacje strzeleckie. Swojego szczęścia próbowali m.in. Michał Michalec, Mateusz Hałambiec, Damian Sędziak czy przede wszystkim Damian Piotrowski, który miał najlepszą okazję do podwyższenia rezultatu. To co nie udało się wspomnianej czwórce, wyszło natomiast Wołodymyrowi Hudymie. Ukraiński pomocnik przyjął piłkę przed polem karnym, zakręcił zawodnikiem gości i oddał strzał tuż przy słupki bramki nowosądeczan. Tym razem golkiper przyjezdnych nie miał zbyt wiele do powiedzenia i drugie pod rząd zwycięstwo piłkarzy Chrobrego Głogów stało się faktem.

„To był bardzo ważny mecz. Przegrywając, bylibyśmy w dużo trudniejszej sytuacji niż jest teraz Sandecja. Mamy bezpośredni mecz z GKS-em i zrobimy wszystko, żeby tam zapunktować, ale nie byłoby komfortowe jechanie tam po porażce z Sandecją. Dlatego dziękuję chłopakom za zaangażowanie. Są mecze, w których stwarzamy więcej sytuacji, a nie strzelamy. Dziś mieliśmy gole, które wcale nie musiały paść, ale za to na pewno były ozdobą meczu” – podsumował Ireneusz Mamrot, opiekun głogowskiego pierwszoligowca.

Kolejny mecz piłkarze Chrobrego Głogów rozegrają już w środę (20 maja). Wówczas pomarańczowo-czarni zmierzą się w Jaworznie z GKS-em Tychy. Do naszego miasta pierwszoligowe granie powróci trzy dni później. Mecz z Arką Gdynia odbędzie się jednak bez udziału publiczności.

CHROBRY GŁOGÓW – SANDECJA NOWY SĄCZ 2:0 (0:0)
1:0
Hirśkyj (’58)
2:0
Hudyma (’90)

CHROBRY GŁOGÓW: Janicki – Pisarczuk, Bogusławski, Michalec, Samiec, Hudyma, Hałambiec, Hirśkyj (90 Kiełb), Sędziak (84 Gąsior), Piotrowski, Zając (46 Bednarski).

SANDECJA NOWY SĄCZ: Kozioł – Bartków, Szufryn, Szarek (78 Fałowski), Makuch, Sobotka (85 Piszczek), Kuźma, Nather, Urban (64 Słaby), Bębenek, Dudzic.

ŻÓŁTE KARTKI: Hirśkyj, Bednarski – Makuch, Szufryn.
CZERWONE KARTKI:
Kuźma ’59 (Sandecja – za drugą żółtą).
SĘDZIA: 
Tomasz Radkiewicz (Łódź).
WIDZÓW:
1800.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.