Zbigniew Rybka: „Miastu brakuje nowych wyzwań”

0
353
zdjęcie 2014-10-20-Zbigniew Rybka-num

Jest uważany za ojca głogowskich spotkań jazzowych. Był inicjatorem m.in. Stachuriady. Z jego inicjatywy powstała w Głogowie Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Zbigniew Rybka, jeden z ośmiu kandydatów na prezydenta, mówi, że ma jeszcze wiele pomysłów, które chciałby zrealizować…

D. Jęczmionka – Przez osiem lat zarządzał Pan Głogowem jako prezydent, teraz prowadzi pan własny biznes i znów wraca do polityki. Jest pan bardziej biznesmenem czy politykiem?

Z. Rybka – Ja z polityką partyjną skończyłem w momencie, kiedy skończyła się moja partia Unia Wolności. Działalności w samorządzie nie traktuję politycznie, to jest raczej służba mieszkańcom, a nie polityka. Osiem lat nie miałem do czynienia z taką bezpośrednią polityką samorządową. Robiłem różne rzeczy, aż doszedłem do swojego biznesu. Dzisiaj czuję się głównie kreatorem wydarzeń artystycznych, które tu mają miejsce i to mnie najbardziej cieszy.

D. Jęczmionka – Zacznijmy od spraw podstawowych. Jedną z nich jest budżet miasta. Zadłużenie sięga kilkudziesięciu milionów. Jaki pomysł na jego zrównoważenie?

Z. Rybka – Nie mitologizowałbym tego zadłużenia. Miasto, które ma budżet ok. 260 mln złotych stać na to, aby realizować inwestycje na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych. Dokładając do tego, że kolejne kilkadziesiąt milionów złotych można pozyskać z Unii Europejskiej to są poważne inwestycje.

Poza tym uważam, że zadłużać można miasto tylko celowo na konkretne inwestycje. Chcąc pozyskiwać pieniądze z UE trzeba mieć wkład własny i na to powinny się znaleźć pieniądze w budżecie. Bo to przekłada się później na wzrost gospodarczy, rozwój, a także nowe miejsca pracy w mieście. Natomiast nie powinno się zadłużać na wydatki, które nie są związane bezpośrednio z rozwojem, czyli wydatki społeczne, rozdawnictwo, biurokracja itp.

D. Jęczmionka – Pomysły, które pan proponuje – darmowa komunikacja dla dzieci i młodzieży czy specjalny fundusz z bezzwrotnymi pożyczkami dla absolwentów znacznie obciążą budżet…

Z. Rybka – Realizacja tych pomysłów to nie jest wielki krach dla budżetu. Na coś trzeba postawić w tym mieście. Od wielu lat mamy minusowy przyrost demograficzny. Sporo młodzieży po studiach już nie wraca do Głogowa. Młodzież wyjeżdża do pracy za granicę.
Chcąc się nastawić na ludzi młodych trzeba stworzyć jednolity program, który będzie do nich skierowany. Darmowa komunikacja jest jednym z elementów. Kolejnym krokiem z myślą o młodzieży jest fundusz na założenie swojego pierwszego biznesu. Idea jest taka, że kierujemy to do absolwentów najbardziej uzdolnionych i przedsiębiorczych. Jak im się uda to oni stworzą miejsca pracy dla kolejnych kilku osób.

D. Jęczmionka – Może inkubator przedsiębiorczości mógłby być receptą na pobudzenie przedsiębiorczości wśród młodych?

Z. Rybka – W Polsce mamy już kilkunastoletnie doświadczenie z inkubatorami przedsiębiorczości i one do końca się nie sprawdziły. Ja myśląc o funduszu dla osób rozpoczynających swoją działalność, chciałbym stworzyć coś takiego jak Rada Gospodarcza, która składałaby się z przedsiębiorców głogowskich. Ci przedsiębiorcy obejmowaliby patronatem tych, młodych ludzi, którzy by z tych funduszy skorzystali. Przedsiębiorcy byliby takimi „aniołami biznesu”, którzy by pomagali i doradzali początkującym.

D. Jęczmionka – Jaki ma pan pomysł na sprowadzenie nowych inwestorów do Głogowa?

Z. Rybka – Inwestorzy przyjadą do Głogowa jak będzie dobra promocja miasta – nie taka jak do tej pory. Głogów ma trochę atutów. Mamy strefę. Mamy duże obszary, gdzie powinna zostać stworzona miejska strefa inwestycyjna – to są tereny, które jeszcze ja przejąłem od Huty Miedzi Głogów. Mamy więc dobre tereny i zasoby ludzkie.
Myślę, że na tych terenach, które mamy można by stworzyć taką „dolinę miedziową”. Przy szerokiej współpracy z władzami województwa i władzami rządowymi, warto byłoby doprowadzić do powstania tutaj zakładów i fabryk, które przerabiałyby to co tutaj wydobywamy. W ten sposób powstawałyby nowe miejsca pracy. Ja jestem ogromnym zwolennikiem tego pomysłu.
Jeśli teraz nie stworzymy czegoś alternatywnego to za 50 lat będziemy mieli tutaj sytuację taką jaka jest w Wałbrzychu.

D. Jęczmionka – Jakie jeszcze ważne inwestycje powinny być zrealizowane w Głogowie w ciągu następnych 4 lat?

Z. Rybka – Niewątpliwie cały czas trzeba lobbować w sprawie budowy drugiego mostu. Oczywiście konieczne są inwestycje stałe, które są realizowane i które wynikają z administrowania miastem tj. remonty dróg, budowa chodników.
Mam jednak wrażenie, że naszemu miastu brakuje kolejnego wyzwania. Stąd moja propozycja z budową centrum sportowo-rekreacyjnego na Górkowie. To jest idealny teren dla skumulowania tam różnych form aktywności sportowej, rekreacyjnej i wypoczynkowej.
Byłoby to atrakcją nie tylko dla mieszkańców Głogowa ale też dla ludzi z zewnątrz. Powstałyby też nowe miejsca pracy. Myślę, że to jest wyzwanie, które można podjąć.

Kolejną rzeczą jest ożywienie Starego Miasta. W tej chwili Stare Miasto jest odbudowane w 75 %. Zostaje nam Teatr Miejski, Kościół św. Mikołaja i dziura w centrum przy ratuszu. Uważam, że na Starówce jest w tej chwili totalny bałagan. Moim zdaniem powinno się stworzyć jednolitą koncepcję zagospodarowania przestrzennego i infrastrukturalnego Starego Miasta. Ktoś powinien spojrzeć na to z góry i spróbować to spiąć w jakąś sensowną całość.

D. Jęczmionka – Będzie odbudowany teatr?

Z. Rybka – Oczywiście.
Nie do końca przekonuje mnie odbudowa teatru z przeznaczeniem na szkołę muzyczną. Mnie się podoba pomysł Antoniego Boka, czyli odbudowa budynku w takiej postaci w jakiej jest i stworzenie z tego miejsca przestrzeni do różnych działań artystycznych. Takie przestrzenie są bardzo modne na świecie. Ta główna sala byłaby przestrzenią do działań teatralnych, plastycznych, muzycznych, performerów, do której przychodziliby wszyscy, którzy mają jakiś pomysł. Poza tym odbudowa w takiej formie będzie dużo tańsza i można to zrobić dużo szybciej.

D. Jęczmionka – Jest pan uważany na ojca głogowskich spotkań jazzowych, jest pan inicjatorem powstania Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Co jeszcze Zbigniew Rybka może wymyślić dla Głogowa?

Z. Rybka – Właśnie to co mówiliśmy o Górkowie i odbudowie teatru. Mam też pomysł, do którego chciałbym wrócić, a którego nie zdążyłem zrealizować 8 lat temu. Chcę stworzyć w fosie centrum sztuki rzeźby współczesnej. Uważam że to jest doskonałe miejsce do tego, aby tego typu centrum tam powstało i które mogłoby być ciekawą atrakcją dla ludzi z zewnątrz.

D. Jęczmionka – Dziękuję za rozmowę.