Strzęciwilk: „Przewodniczący nie radzi sobie ze swoją funkcją”

0
346

Zdaniem Radnych Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Sienkiewicz nie radzi sobie z funkcją przewodniczącego Rady Miasta. Sienkiewicz odpiera zarzuty twierdząc, że to własnie radni PiS-u przeszkadzają w prowadzeniu obrad. 

W miejskim ratuszu odbyła się konferencja prasowa z udziałem sekretarza Mirosława Strzęciwilka. Powodem spotkania był wniosek prezydenta do przewodniczącego Rady Miasta o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Zgodnie z przepisami prawa, przewodniczący zobowiązany jest zwołać sesję w ciągu siedmiu dni od złożenia wniosku. Jednak Zbigniew Sienkiewicz tego nie zrobił.

W odpowiedzi na złożony przez prezydenta wniosek, Zbigniew Sienkiewicz poinformował, że wnioskowany porządek obrad nie wymaga zwołania sesji w trybie nadzwyczajnym i zaplanował obrady na 24 czerwca. Zdaniem Sienkiewicza, złożone we wniosku uchwały nie nadają się na sesję nadzwyczajną. Zapowiedział, że na sesji 24 czerwca zrealizuje cały porządek wnioskowany przez prezydenta.

Na sesji nadzwyczajnej radni mieli m.in. podjąć uchwałę w sprawie udzielenia pomocy finansowej gminie Grębocice. Uchwała ta była głównym powodem dla którego sesja miała odbyć się w trybie nadzwyczajnym. Wniosek dotyczył pomocy finansowej w zakresie organizacji XXIV Memoriału im. Grundmanna i Wizowskiego Puchar Polski w kolarstwie. Gmina miejska od wielu lat jest współorganizatorem tej imprezy

„Przyjęcie tej uchwały 24 czerwca, jak proponuje pan przewodniczący, powoduje, że tej pomocy nie będzie można udzielić, bo impreza ma się odbyć 22 czerwca” – tłumaczy Mirosław Strzęciwilk, sekretarz gminy miejskiej Głogów.

Ani prezydent, ani rada nie posiada narzędzi, aby wpłynąć na zmianę decyzji przewodniczącego lub wyciągnąć konsekwencje za złamanie przepisów. Można zaskarżyć decyzję do wojewody, ale rozpatrzenie jej nastąpi już po 22 czerwca, więc radni nie zdążą przekazać pieniędzy gminie Grębocice.

„To jest kuriozum, od ośmiu lat jestem pracownikiem gminy miejskiej Głogów i radnym powiatu, ale nigdy się nie zdarzyło, aby złożony wniosek nie był przez przewodniczącego Rady zrealizowany” – mówił Strzęciwilk na konferencji.

„Takie postępowanie jest dowodem na to, że pan przewodniczący sobie nie radzi z tą funkcją. Panu przewodniczącemu zrobiono krzywdę, że powołano go na tę funkcję” – komentuje Mirosław Strzęciwilk.

Zbigniew Sienkiewicz odpiera zarzuty twierdząc, że to właśnie radni PiS-u często przeszkadzają w prowadzeniu obrad.

Przypomnijmy, Zbigniew Sienkiewicz funkcję przewodniczącego rady pełni od stycznia tego roku. Głównym powodem odwołania, jego poprzednika, Andrzeja Kolińskiego, była zmiana układu sił politycznych. Przewodniczący Rady Miejskiej wybierany jest przez większość w radzie, a obecnie ta większość należy do Sojusz Lewicy Demokratycznej i Platformy Obywatelska.