Ostatnia szansa na medal głogowskich szczypiornistów

0
418

Jeśli nie dziś, to nie w tym sezonie. Medal wciąż jest w zasięgu, ale by go zdobyć trzeba wygrać dzisiejsze spotkanie i przygotowywać się do trzeciego, decydującego starcia. W przypadku porażki pozostanie nam walka o miejsca 5-8, co i tak w porównaniu do poprzednich sezonów jest niezłym wynikiem. Natomiast, jak zapowiadają głogowscy szczypiorniści, wszystko jest jeszcze możliwe, a Górnik jest w naszym zasięgu. Czy jest w tym ziarno prawdy przekonamy się dziś wieczorem. Początek spotkania o godz. 18:00 w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Ryszarda Matuszaka w Głogowie. 

SPR Chrobry Głogów – Górnik Zabrze 

czwartek, 24 kwietnia godz. 18:00 

Hala Widowiskowo-Sportowa im. Ryszarda Matuszaka w Głogowie. 

-Sam awans do play offów i utrzymanie w PGNiG Superlidze nas nie zadowala. Na pewno jednak cieszymy się, że się w tym gronie znaleźliśmy, bo w poprzednich sezonach graliśmy w play outach i bywało to różnie. Ten awans nie oznacza, że osiedliśmy na laurach. Chcemy ugrać jak najwięcej, choć zmagamy się z małym kryzysem, który nie do końca jest zależny od nas. Kluby kuszą naszych zawodników, ale wierzymy, że obejdzie się bez rozbioru drużyny i uzupełnimy kadrowe braki – mówi Krzysztof Przybylski, trener SPR-u Chrobry Głogów.

Nie sądzę, byśmy byli zespołem od Górnika gorszym i mieli mniejsze umiejętności. Pokazaliśmy w fazie zasadniczej sezonu, że potrafimy grać w handball. Wiemy, co mamy grać przed meczem, przyjeżdżamy umotywowani i naładowani, w pełnej koncentracji wychodzimy na spotkanie, a i tak nie wychodzi. Gdyby nie było wiary, to po co w ogóle wychodzić na boisko. Możemy zostać w domu i oddać mecz walkowerem 10:0. Nie na tym to wszystko polega. Przeżyliśmy tę porażkę, mieliśmy trochę wolnego w święta, więc pewne sprawy przemyśleliśmy i wyciągnęliśmy wnioski. Wróciliśmy do zajęć w poniedziałek i chcemy zrobić wszystko, by rozegrać z Górnikiem jeszcze dwa mecze, a nie kończyć rywalizacji po starciu w Głogowie – zapowiada Jakub Łucak, skrzydłowy.

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGłogów: SLD rozdało książki
Następny artykułMłodociani samobójcy. Dlaczego to robią?
Mówią, że lokalny patriotyzm w dzisiejszych czasach do niczego nie prowadzi, a ja nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Już od najmłodszych lat reprezentowałem barwy głogowskich klubów sportowych, wpychając nos wszędzie gdzie tylko się mieścił. Ciekawość pozwoliła mi być wszędzie tam gdzie coś się działo, a ludzie wokół mnie zawsze mieli świeże informacje. Jestem absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Głogowie, ale to nie szkoła nauczyła mnie wiary i siły by zacząć zmieniać świat od siebie. Sport, edukacja i muzyka są w moim życiu postaciami pierwszoplanowymi, cała reszta to tło, którego poszczególne elementy, od czasu do czasu się uwypuklają. :)