Zostań sędzią piłkarskim!

0
341

Piłka nożna w naszym kraju, od lat należy do najpopularniejszych dyscyplin sportu. Często jednak zapominamy, że poza głównymi bohaterami – klubami, trenerami i piłkarzami – są także sędziowie, którzy wielokrotnie decydują o losach spotkań, a także całych lig. Okazuje się, że każdy może spróbować swoich sił na tym stanowisku. Wystarczy tylko zgłosić chęć i zdać egzamin. Kariera stoi otworem dla każdego, ale..

Praca sędziego jest bardzo trudna. Wielokrotnie zmagamy się z niespotykanymi na meczach czołowych lig europejskich sytuacjami. Często z niechęcią kibiców, którzy nie do końca rozumieją naszą pracę. Aby zostać sędzią trzeba być odpornym psychicznie i pewnym siebie. Jakbyśmy nie sędziowali, to i tak jedna strona będzie niezadowolona. Niestety, spotykamy się także, z brakiem znajomości przepisów przez samych piłkarzy i trenerów. Proszę sobie wyobrazić, jak to jest wśród kibiców – mówi Albert Pachowicz, sędzia piłkarski Delegatury Głogów.

Jak przyznają sędziowie, różnice miedzy sędziowaniem najwyższych klas rozgrywkowych, a klasą B i klasą A jest ogromna. Za każdy przeprowadzony mecz sędziowie otrzymują wynagrodzenie, zależne od klasy rozgrywkowej. Arbitrzy polskiej ekstraklasy zarabiają około 10 tysięcy złoty za spotkanie. Natomiast sędzia klasy B około 50/60 zł. Jest więc o co się starać.

Aby zostać arbitrem należy zgłosić się pod numerem telefonu:  500-195-293 lub na stronie internetowej http://delegatura.glogow.pl/  – Dzisiejsze kryteria są dość wysokie. Granice są związane z wiekiem. Im młodszy adept tym lepiej. Nabór prowadzimy przez cały rok. Wystarczy się z nami skontaktować, przejść testy i zdać egzamin. Potem już tylko zbierać doświadczenie na boiskach – mówi Andrzej Opiłowski, prezes Delegatury Głogów – Trzeba mieć minimum średnie wykształcenie, znać przepisy i być sprawnym fizycznie. Wszystkiego możemy się nauczyć. Warto spróbować – komentuje Albert Pachowicz.

Nabór do Delegatury Głogów trwa przez cały rok – najważniejsze są chęci. Przepisów gry można się nauczyć – kończy Krzysztof Kuczała, szkoleniowiec delegatury.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGłogowska policja kontroluje i przestrzega
Następny artykułPowrót szczypiornistów na ligowy parkiet
Mówią, że lokalny patriotyzm w dzisiejszych czasach do niczego nie prowadzi, a ja nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Już od najmłodszych lat reprezentowałem barwy głogowskich klubów sportowych, wpychając nos wszędzie gdzie tylko się mieścił. Ciekawość pozwoliła mi być wszędzie tam gdzie coś się działo, a ludzie wokół mnie zawsze mieli świeże informacje. Jestem absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Głogowie, ale to nie szkoła nauczyła mnie wiary i siły by zacząć zmieniać świat od siebie. Sport, edukacja i muzyka są w moim życiu postaciami pierwszoplanowymi, cała reszta to tło, którego poszczególne elementy, od czasu do czasu się uwypuklają. :)