Zostań sędzią piłkarskim!

0
351

Piłka nożna w naszym kraju, od lat należy do najpopularniejszych dyscyplin sportu. Często jednak zapominamy, że poza głównymi bohaterami – klubami, trenerami i piłkarzami – są także sędziowie, którzy wielokrotnie decydują o losach spotkań, a także całych lig. Okazuje się, że każdy może spróbować swoich sił na tym stanowisku. Wystarczy tylko zgłosić chęć i zdać egzamin. Kariera stoi otworem dla każdego, ale..

Praca sędziego jest bardzo trudna. Wielokrotnie zmagamy się z niespotykanymi na meczach czołowych lig europejskich sytuacjami. Często z niechęcią kibiców, którzy nie do końca rozumieją naszą pracę. Aby zostać sędzią trzeba być odpornym psychicznie i pewnym siebie. Jakbyśmy nie sędziowali, to i tak jedna strona będzie niezadowolona. Niestety, spotykamy się także, z brakiem znajomości przepisów przez samych piłkarzy i trenerów. Proszę sobie wyobrazić, jak to jest wśród kibiców – mówi Albert Pachowicz, sędzia piłkarski Delegatury Głogów.

Jak przyznają sędziowie, różnice miedzy sędziowaniem najwyższych klas rozgrywkowych, a klasą B i klasą A jest ogromna. Za każdy przeprowadzony mecz sędziowie otrzymują wynagrodzenie, zależne od klasy rozgrywkowej. Arbitrzy polskiej ekstraklasy zarabiają około 10 tysięcy złoty za spotkanie. Natomiast sędzia klasy B około 50/60 zł. Jest więc o co się starać.

Aby zostać arbitrem należy zgłosić się pod numerem telefonu:  500-195-293 lub na stronie internetowej http://delegatura.glogow.pl/  – Dzisiejsze kryteria są dość wysokie. Granice są związane z wiekiem. Im młodszy adept tym lepiej. Nabór prowadzimy przez cały rok. Wystarczy się z nami skontaktować, przejść testy i zdać egzamin. Potem już tylko zbierać doświadczenie na boiskach – mówi Andrzej Opiłowski, prezes Delegatury Głogów – Trzeba mieć minimum średnie wykształcenie, znać przepisy i być sprawnym fizycznie. Wszystkiego możemy się nauczyć. Warto spróbować – komentuje Albert Pachowicz.

Nabór do Delegatury Głogów trwa przez cały rok – najważniejsze są chęci. Przepisów gry można się nauczyć – kończy Krzysztof Kuczała, szkoleniowiec delegatury.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.