„Chciałbym jeszcze zagrać w pomarańczowo-czarnych barwach” – Damian Ałdaś.

0
348

W piątkowy wieczór, w ramach rozgrywek II ligi zachodniej, pomarańczowo-czarni na własnym stadionie rozbili KS Polkowice 5-0. W zielono-czarnych barwach wystąpiło dwóch zawodników pochodzących z Głogowa i kiedyś reprezentujących Chrobrego Głogów (Damian Ałdaś i Konrad Kaczmarek). Tuż po spotkaniu zapytaliśmy Damiana o uczucia związane z tak wysoką porażką, o debiut brata, a przede wszystkim o możliwość powrotu  do Głogowa.

S. Górski – Za każdym razem gdy wracasz do Głogowa na trybunach masz swoich sympatyków i to słychać. Jak się wychodzi na boisko przeciw zespołowi, z którym przez długi czas byłeś w jakiś sposób związany?

D. AładaśWychodzi się z uśmiechem na twarzy, tylko czasami gorzej się schodzi. Tak się złożyło, że właśnie dziś po raz pierwszy schodziłem jako pokonany i to w takim stylu, że jest człowiekowi wstyd. Trudno, trzeba wziąć to na klatę i przygotowywać się do kolejnego meczu.

S. Górski – Przed sezonem trwały spekulacje, że najprawdopodobniej zagrasz w Głogowie. Czy przy wyniku 5-0 nie miałeś żalu do siebie, że miałeś szansę być po drugiej stronie?

D. AładaśMusiał bym tak myśleć średnio co dwa tygodnie. Przede wszystkim, jeżeli mogę zdementować wszystkie plotki, to chciałbym podkreślić, że powrót do Głogowa nie zależał ode mnie. Przyczyną tego, że nie gram na dzień dzisiejszy w pomarańczowo-czarnych barwach leży po stronie klubów, które się nie dogadały. Ze strony Chrobrego wszystko przebiegało jak należy. Niestety, suma odstępnego za moją osobę była za wysoka.  

S. Górski – Nazwisko „Ałdaś” wciąż w Głogowie pozostaje. W dzisiejszym spotkaniu debiut zaliczył twój brat..

D. AłdaśBardzo się cieszę i serdecznie gratuluję mu tego debiutu. Ciężko pracuje i zasługuje na to by dać mu szansę. Łezka się w oku zakręciła. Myślę, że to piękna chwila nie tylko dla mnie i dla niego, ale także dla całej rodziny. Nie wiadomo czy jeszcze zagramy przeciwko sobie, ale mam nadzieję, że za parę lat usiądziemy ze swoimi dziećmi i z przyjemnością będziemy wspominać tę chwilę. Boję się tylko nadchodzących świąt. Z całą pewnością po takim wyniku będzie się ze mnie śmiał. Do tego czasu muszę przygotować jakąś ripostę (śmiech).

S. Górski – Czy istnieje możliwość, że Damian Ałdaś zagra jeszcze w pomarańczowo-czarnych barwach?

D. AłdaśSzczerze mówiąc, mam taką nadzieję. Nie wiem czy to się stanie teraz, za rok, za dwa czy za 10. Na pewno chciałbym tutaj wrócić i założyć pomarańczowo-czarną koszulkę.

S. Górski – Damian, będziesz mile widziany.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPo pierwsze zwycięstwo w Eurolidze Kobiet
Następny artykułBudowa nowej zajezdni autobusowej uroczyście rozpoczęta
Mówią, że lokalny patriotyzm w dzisiejszych czasach do niczego nie prowadzi, a ja nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Już od najmłodszych lat reprezentowałem barwy głogowskich klubów sportowych, wpychając nos wszędzie gdzie tylko się mieścił. Ciekawość pozwoliła mi być wszędzie tam gdzie coś się działo, a ludzie wokół mnie zawsze mieli świeże informacje. Jestem absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Głogowie, ale to nie szkoła nauczyła mnie wiary i siły by zacząć zmieniać świat od siebie. Sport, edukacja i muzyka są w moim życiu postaciami pierwszoplanowymi, cała reszta to tło, którego poszczególne elementy, od czasu do czasu się uwypuklają. :)