Koferencja pomeczowa: Chrobry Głogów – Elana Toruń

0
319

W sobotę (30.03.2013) piłkarze Chrobrego Głogów zdobyli swój pierwszy komplet punktów w tej rundzie. Na stadionie przy ul. Wita Stwosza udało się pokonać Elanę Toruń 1-0. Tradycyjnie już po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa. Publiczność miała odmienne zdanie co do jakośći gry zespołu. Co na to główni bohaterowie?

– Bardzo dobra pierwsza połowa w naszym wykonaniu. Potrafiliśmy się utrzymywać przy piłce i co najważniejsze, stworzyć kilka sytuacji. Najbardziej szkoda sytuacji Damiana Sędziaka, który minął kilku obrońców, zabrakło wykończenia. Gdyby udało nam się strzelić na 2-0 to grałoby nam się zdecydowanie łatwiej. Naszym problemem jest to, że tracimy zbyt dużo punktów w końcówce. Stąd bierze się stres przy prowadzeniu jedną bramką. W drugiej połowie gra nie wyglądała efektownie, lecz i wtedy stwarzaliśmy sobie sytuacje. Wiadomo, zawsze ktoś będzie niezadowolony, ale uważam, że zagraliśmy przyzwoite spotkanie. Przede wszystkim cieszę się z postawy w obronie. Goście nie stworzyli sobie żadnej stuprocentowej sytuacji. Trochę więcej zgrania i będzie dobrze – Ireneusz Mamrot, trener Chrobrego Głogów.

– Na pewno jestem bardzo rozrzalony, że nie udało nam się wywieźć choć punktu z Głogowa. Trener Mamrot jest bardzo szczegółowy, wiem, że wcześniej nas obserwował. Widać było po chłopakach z Głogowa, że bardzo im zależy na zwycięstwie. Chciałbym podziekować moim zawodnikom za oddanie zdrowia na boisku. W środę graliśmy na bardzo ciężkim boisku, przez co być może mieliśmy problem w końcówce. Będziemy walczyć dalej, jesteśmy dobrej myśli i na pewno nie zamierzamy się poddać. Dziękuje kibicom za tak liczne przybycie, potrzebujemy ich wsparcia. Chrobry to bardzo silny zespół i zdecydowanie zasługuje na wyższe miejsce w tabeli – Robert Kościelak, trener Elany Toruń.

Dla nas ważne są trzy punkty. Wiemy, gdzie się znajdujemy i cieszy nas każde zwycięstwo. Dla mnie to był mecz szczególny, bo grałem w Toruniu i sentyment został. Życzę Elanie, aby zdobywali punkty i się utrzymali. W osatnim meczu w Toruniu przemotywowałem się. Tym razem rozmawiałem z trenerem, by podejść do gry na spokojnie i myślę, że wyglądało to zdecydowanie lepiejDamian Sędziak, zawodnik Chrobrego Głogów.

Najwięcej kontrowersji budziło przytrzymywanie piłki w narożniku boiska w samej końcówce spotkania.

– Wiem o co chodzi. Przypomnę jednak spotkanie z Bytovią, kiedy prowadziliśmy 1-0 i mieliśmy kontratak, który zakończył się strzałem na bramkę. Wtedy był to już doliczony czas gry. Goście przeprowadzili kontrę i wyrównali. Musimy wyciągać wnioski z naszych błędów, więc robiliśmy wszystko by utrzymać jednobramkowe prowadzenie. Na pewno nie mam do moich piłkarzy pretensji za taką grę, wręcz przeciwnie, widać, że wyciągąją wnioski – kończył trener Mamrot.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSkromne 1-0. Ważne trzy punkty
Następny artykułKradł parapety z zamku
Mówią, że lokalny patriotyzm w dzisiejszych czasach do niczego nie prowadzi, a ja nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Już od najmłodszych lat reprezentowałem barwy głogowskich klubów sportowych, wpychając nos wszędzie gdzie tylko się mieścił. Ciekawość pozwoliła mi być wszędzie tam gdzie coś się działo, a ludzie wokół mnie zawsze mieli świeże informacje. Jestem absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Głogowie, ale to nie szkoła nauczyła mnie wiary i siły by zacząć zmieniać świat od siebie. Sport, edukacja i muzyka są w moim życiu postaciami pierwszoplanowymi, cała reszta to tło, którego poszczególne elementy, od czasu do czasu się uwypuklają. :)