W Sheratonie z przymusu?

0
284

24 i 25 października w Warszawie odbyło się VIII Forum Zdrowia. Wśród 1200 gości znalazł się także przedstawiciele Powiatu Głogowskiego, wicestarosta Grzegorz Aryż. W czasie forum rozmawiano na temat przyszłości ochrony zdrowia oraz o przekształceniach szpitali w spółkę. Zwłaszcza ten ostatni temat był interesujący dla przedstawicieli Starostwa Powiatowego, dlatego zabiegano o udział w tym forum. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie nocleg Grzegorza Aryża, który kosztował.. ponad tysiąc złotych. Nocleg był tak drogi, bo wicestarosta spędził noc w hotelu Sheraton.

Udział wicestarosty Grzegorza Aryża w VIII Forum Zdrowia, które odbyło się 24 i 25 października w Warszawie, przysporzyło wiele pytań. Nie dotyczą one jednak samego udziału w konferencjach, ale noclegu. Wicestarosta w Warszawie musiał spędzić noc i zrobił to w hotelu Sheraton. Ten luksus kosztował dokładnie 1 176, 12 złotych. – Forum Zdrowia odbywało się w Sheratonie było, więc to miejsce, w którym wicestarosta miał okazje spotkać szereg osób i porozmawiać z nimi. W Sheratonie był dostępny taki pokój, w takiej cenie. Nie jest to jednak kwota, która drastycznie przekracza środki na wyjazdy służbowe. Mamy budżet ponad 26 tysięcy złotych, jeżeli chodzi o wyjazdy, konferencje i szkolenia służbowe. Korzystają z tego zarówno członkowie zarządu jak i pracownicy Starostwa Powiatowego. Naszym zdaniem kwota za pokój w Sheratonie jest wysoka, ale nie jest to kwota, która odbiega znacząco od ceny innego dwudniowego szkoleniu. – mówi Bartłomiej Adamczak, rzecznik Starostwa Powiatowego w Głogowie.  W sumie wyjazd służbowy wicestarosty Grzegorza Aryża kosztował 1 520, 84 złotych. Do noclegu w Sheratonie doliczono jeszcze koszty taksówki, przejazdu pociągiem oraz dietę wicestarosty. –Pokój, w którym nocował wicestarosta miał dwa łóżka. Z tego, co wiem Grzegorz Aryż próbował interweniować w tej sprawie w recepcji jednak nie było innych dostępnych pokoi – tłumaczy Bartłomiej Adamczak.

Przy okazji sprawy z Sheratonie wyszły na jaw także sprawy związane z przekraczaniem limitów za telefonu służbowe w Starostwie Powiatowym w Głogowie. Okazuje się, że przez trzy ostatnie miesiące do starostwa przychodziły rachunki dużo wyższe niż określają limity. Rachunki te dotyczyły telefonu wicestarosty Grzegorza Aryża. – Po wymianie telefonu przyszły do nas większe rachunki. Okazało się, że telefon pobierał dane internetowe. Rachunek, który przyszedł opiewał na kwotę 1 500 złotych. Złożyliśmy już reklamacje do operatora w związku z tym, że pobór tych danych nie był z winy użytkownika. Jednak wicestarosta Grzegorz Aryż złożył pismo, w którym deklaruje, że w przypadku nie rozpatrzenia reklamacji pokryje koszty rachunku – mówi Bartłomiej Adamczak. Zastanawiający jest jednak fakt, że zanim złożono reklamacje do operatora do starostwa przyszły trzy rachunki na podobną kwotę. Proceder trwał, więc trzy miesiące.