Chrobry – Rozwój. Powiedzieli po meczu:

0
261

Niedzielna porażka Chrobrego Głogów z Rozwojem Katowice (1-2) to drugie z rzędu przegrane spotkanie w wykonaniu głogowskich piłkarzy. Po interesująco zapowiadającym się początku sezonu, z głogowian jakby wyparowało powietrze, a dwie ostatnie kolejki II Ligi Zachodniej to dla naszych graczy mocny, zimny prysznic. Czy porażka z Rozwojem stanie się motywującym bodźcem? Oto, co powiedzieli po meczu:

Trener Ireneusz Mamrot:

– Przede wszystkim chciałbym pogratulować piłkarzom Rozwoju za bardzo dobry mecz. Nasz problem to to, że powinniśmy być bardzo zmotywowani po porażce w Wejherowie, czego dzisiaj nie było widać. Przegraliśmy ten mecz w pierwszej połowie, w której nie stworzyliśmy sobie żadnej sytuacji. Mogę śmiało powiedzieć, że mój zespół zaczął grać dopiero od 60 minuty. Zaczęliśmy grać szybciej piłką, ambitnie i przede wszystkim zaczęliśmy stwarzać jakieś sytuacje. Bramka padła zdecydowanie za późno. Mam ogromne pretensje do drużyny za podejście do meczu. Nie można grać u siebie z tak niskim zaangażowaniem. Wypada mi tylko przeprosić.

Mateusz Hałambiec:

– Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Po raz kolejny zawodzimy u siebie, co jest efektem niskiej determinacji. Nie ma co się tłumaczyć, musimy usiąść i porozmawiać. Mam nadzieje, że w końcu ta gra zaskoczy. Nie widzę innego wyjścia.

Spoglądając na tabelę można wyciągnąć wniosek, że każde kolejne spotkanie może obrócić kolejność do góry nogami. Do 4 pozycji w lidze brakuje nam zaledwie 4 punktów, ale z kolei od miejsc spadkowych dzielą nas również cztery oczka. Wszystko się w lidze może zdarzyć, miejmy jednak nadzieję, że w przerwie zimowej będziemy myśleć jak poukładać zespół by utrzymać się w czołówce, a nie jak go pozmieniać by wyjść ze strefy spadkowej.

Kolejne spotkanie już w najbliższą sobotę. Głogowianie zmierzą się z liderującym Lechem, który rozgromił w ostatniej kolejce Calisię Kalisz 5-1. O punkty w wyjazdowym spotkaniu będzie niezmiernie ciężko, ale jak pokazują nam wyniki II Ligi Zachodniej, wszystko się zdarzyć może.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTrwa śledztwo w sprawie obrazu Wojciecha Fangora
Następny artykułGłogowianie będą kierowani na staże
Mówią, że lokalny patriotyzm w dzisiejszych czasach do niczego nie prowadzi, a ja nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Już od najmłodszych lat reprezentowałem barwy głogowskich klubów sportowych, wpychając nos wszędzie gdzie tylko się mieścił. Ciekawość pozwoliła mi być wszędzie tam gdzie coś się działo, a ludzie wokół mnie zawsze mieli świeże informacje. Jestem absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Głogowie, ale to nie szkoła nauczyła mnie wiary i siły by zacząć zmieniać świat od siebie. Sport, edukacja i muzyka są w moim życiu postaciami pierwszoplanowymi, cała reszta to tło, którego poszczególne elementy, od czasu do czasu się uwypuklają. :)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.