Trwa śledztwo w sprawie obrazu Wojciecha Fangora

0
352

Prokuratura Okręgowa w Legnicy prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży i ukrywania obrazu Wojciecha Fangora pod tytułem “M 51”. Obraz o wartości około 250 tysięcy złotych (70 tysięcy euro) ukradziono w lipcu 2011 roku z prywatnej praktyki stomatologicznej w Berlinie prowadzonej przez polskiego obywatela, kolekcjonera sztuki. W ubiegłą środę (19 września) na polecenie prokuratora zatrzymano w tej sprawie siedem osób. Pięć z nich usłyszało zarzuty. Wśród podejrzanych jest 41-letni mieszkaniec Głogowa.

Dzieło Wojciecha Fangora pochodzi z 1969 roku i wykonane jest techniką olejną na płótnie. Obraz wart 250 tysięcy złotych został skradziony z prywatnej kolekcji obywatela polskiego mieszkającego w Berlinie. Przed kradzieżą obraz był wypożyczony na wystawę organizowaną w okresie od 20 maja do 26 czerwca 2011 roku w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. Po wystawie przewieziono go do Berlina w specjalnej skrzyni, w której był przechowywany w czasie trwającego tam remontu. Jak się później okazało kradzieży dokonał jeden z członków ekipy remontowej. 38- letni mieszkaniec wsi w powiecie nowosolskim ukradł obraz odkręcając śruby zabezpieczające wieko skrzyni. Mężczyzna miał wspólnika, także mieszkańca powiatu nowosolskiemu, który później przechowywał obraz. W listopadzie dzieło sztuki zostało oddane w ręce 32-letniego mężczyzny, który przez pół roku przechowywał je na swoim strychu. Jednak w maju mężczyzna postanowił sprzedać obraz. W tej sprawie skontaktował się z 41-letnim mieszkańcem Głogowa, który zapłacił za dzieło sztuki samochodem osobowym marki Peugeot 207. Samochód był wart około 20 tysięcy złotych. Mężczyzna po udanym zakupie skontaktował się z 49-letnim mieszkańcem Krakowa. Ten działając wspólnie ze swoją konkubiną ukrywał obraz w swoim mieszkaniu w Krakowie, a następnie w domu w jednej w podkrakowskich wsi oraz w mieszkaniu swojego kuzyna. 49-letni mężczyzna wraz z konkubiną wykonali zdjęcia obrazu i umieścili ofertę sprzedaży w Internecie.

Ostatecznie obraz udało się odzyskać w ubiegłą środę (19 września). Zarzuty kradzieży z włamaniem postawiono 38-letniemu mieszkańcowi powiatu nowosolskiemu i jego wspólnikowi. Ten pierwszy sam zgłosił się do prokuratury i złożył obszerne zeznania. Stwierdził, że obraz ukradł z zemsty za, jego zdaniem, krzywdzące dla niego rozliczenie z tytułu remontu. Twierdzi jednak, że nie znał faktycznej wartości działa sztuki. Pozostałym osobom zostały postawione zarzuty paserki. 41-letni mieszkaniec Głogowa nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Ponieważ obraz przedstawia znaczną wartość także paserom grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Podjęto też działania, aby dzieło jak najszybciej wróciło do swojego właściciela.