Bez zwycięstwa w Głogowie

0
685

Chrobry Głogów 1-1 Bytovia Bytów (0-0)

W sobotę piłkarze nożni po raz ostatni w tym sezonie wybiegli na ligowe boisko. Do Głogowa przyjechała trzecia w tabeli Bytovia Bytów, która tydzień wcześniej porażką na własnym stadionie z Calisią Kalisz zamknęła sobie drogę do I ligi. Pomimo, że oba zespoły nie grały już o ligowe cele, to piłkarze obu drużyn byli mocno zmobilizowani. Zawodnicy Chrobrego od dłuższego czasu powtarzali, że bardzo by chcieli wygrać w Głogowie – dla kibiców. Trener gości przed sobotnim meczem podkreślał, że zależy mu, by zmazać plamę po wysokiej porażce z Calisią. Która z drużyn schodziła z boiska w lepszych nastrojach?

 

 Głogowianie zdołali nas już przyzwyczaić, że do każdego meczu w rundzie rewanżowej podchodzą mocno osłabieni. Tym razem zabrakło: Sucheckiego, Stasiaka, Sobonia, Grzybowskiego. Szanse dostali więc młodsi koledzy, którzy do tej pory grali niewiele.

Swoją szansę wykorzystał, wracający po kontuzji, Bartosz Machaj. Pierwsza połowa to gra pod jego dyktando. Najmłodszy zawodnik pierwszej połowy popisał się przede wszystkim aktywnością i brakiem respektu dla starszych kolegów. To przez niego przechodziły wszystkie akcje Chrobrego, których w pierwszej połowie nie zabrakło. Postawa zawodników mogła satysfakcjonować. Po raz pierwszy w Głogowie widzieliśmy zespół Chrobrego grający bez “ciśnienia”, dużo spokoju i dokładnie rozgrywane akcje z pierwszej piłki dawały dużo powodów do zadowolenia. Pierwsza połowa zdecydowanie pod dyktando Chrobrego – zabrakło tylko bramek. Czterdzieści pięć minut pierwszej połowy udowodniły, że runda jesienna to nie przypadek, a piłkarze potrafią grać na wysokim poziomie. Szkoda, że tak późno.

W drugiej połowie tempo zdecydowanie siadło. Dużo strat w środku pola obu drużyn sprawiało, że gra toczyła się w okolicach środka boiska. W tej części ciężar gry ofensywnej wziął na siebie kolejny młodzieżowiec – Konrad Kaczmarek – który, zrywając się kilka razy lewą stroną, stwarzał największe zagrożenie bramki gości. Tą najgroźniejszą wypracował w 60 minucie, kiedy to jego rajd i dośrodkowanie z lewej strony skutecznie wykorzystał Rafał Miazgowski, uderzając z najbliższej odległości. Wynik, a przed wszystkim postawa zawodników, w tym momencie powinna zdecydowanie cieszyć, bo takiej gry na własnym boisku w tej rundzie jeszcze nie oglądaliśmy.

Niestety chwilę potem moment dekoncentracji we własnym polu karnym popsuł wszystkim nastroje. Dośrodkowanie z rzutu wolnego w nasze pole karne zakończyło się przypadkowym odbiciem piłki przez Adama Samca – który niefortunnie skierował ją do własnej bramki ustalając wynik spotkania na 1-1.

Pomimo iż mecz zakończył się remisem, to obie drużyny powinny być zadowolone. Bytovia zmazała plamę po porażce u siebie, a Chrobry pokazał, że potrafi grać w piłkę.

To już niestety koniec sezonu dla II ligi zachodniej. Jak zapowiedział trener Mamrot – piłkarze dostaną dwa tygodnie odpoczynku. Po urlopie (ok. 28 czerwca) wracają do ciężkich treningów, bo start nowego sezonu półtora miesiąca później. Dziękujemy piłkarzom za dobry sezon w II lidze, szkoda tylko, że będąc wiceliderem po rundzie jesiennej spadliśmy aż na 8 pozycję w lidze.

Przerwę piłkarską odczują tylko piłkarze. Wspólnie z redakcją TutajGlogow.pl pragniemy przepracować piłkarskie wakacje bardzo skurpulatnie. Będziemy śledzić co dzieje się w klubie, a co u poszczególnych piłkarzy. Informować będziemy o zmianach kadrowych i przygotowaniach do nowego sezonu. Zapraszamy do odwiedzania naszego portalu!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.